Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zwierzęta za granicą

Z większością zwierząt domowych można po całej Unii Europejskiej poruszać się bez przeszkód. Jednak zanim wyjedziemy do Niemiec, naszemu zwierzakowi trzeba wyrobić paszport wraz z czipem podskórnym (dotyczy psów i kotów). Okazuje się, że wcale nie jest to tania zabawa. Kota musi przepadać weterynarz, następnie jeśli nie ma przeciwwskazań musi zostać zaszczepiony na wściekliznę. Szczepionka kosztuje ok  30 zł. Zaszczepić zwierzę można dopiero 21 dni przed wyjazdem, dopiero wtedy występuje odpowiednia ilość przeciwciał. Szczepionkę należy ponawiać co roku. Następnie weterynarz wszczepuje specjalny czip, na którym zapisany jest numer. Koszt takiego czipa wyniósł nas 38 zł. Teraz weterynarz może wypisać paszport. Są tam dane właściciela oraz zwierzaka. Koszt paszportu uwaga 100 zł! W paszporcie takim mamy również rubryki do wpisywania szczepień przeciwko wściekliźnie (Tych rubryk jest tylko 6, po 6ciu latach należy na nowo wyrobić paszport!), innych szczepionek, badań itd. Przed wyj...

Telefon już był, czas na komputer?

Jakiś czas temu, opisywałem na przykładzie Lumii, w jaki sposób można zmienić język systemu na Niemiecki. Dlaczego nie spróbować tego z komputerem? Tutaj niestety nie jest tak łatwo, z tego względu, że Windows licencje przypisaną ma do języka. Do niedawna korzystałem z Windowsa 7 i nie było możliwości, żeby legalnie zmienić język systemu na niemiecki... Z drugiej strony, kiedyś korzystałem z Linuksa i przypomniałem sobie, że są dystrybucje, w których zmiana całego języka systemu to tylko kilka kliknięć myszką. Pomyślałem, co mi szkoda i zabrałem się do roboty. Największym problemem był wybór systemu. Ze względu na to, że jednak moja znajomość Linuksa nie należy do dobrych, zdecydowałem się na wersję Ubuntu Linux. Jest to system, który przynajmniej w teorii nie wymaga żadnej znajomości systemu. Dlaczego  Ubuntu ? Ma duże wsparcie społeczności, jest dobrze znany i posiada wiele graficznych konfiguratorów. Zaskoczyłem się pozytywnie, gdy urządzenie bez doinstalowania czegokolwiek z...

Certyfikat językowy

Witajcie! Kolejny etap już za mną. Jak się domyślacie, podpisałem umowę z nie do końca uczciwym pośrednikiem. Podpisanie z nim umowy było warunkiem, żeby móc przystąpić do tzw Pflegeprüfung. Warunkiem otrzymania nostryfikacji było zdanie m.in tego egzaminu. Certyfikaty językowe wydają instytuty Telc i Goethe. Egzamin trzeba było zdać na co najmniej poziom B1, chociaż są Landy, gdzie wymagają minimum B2. Na wyniki czekamy ok 2 tygodni, chociaż już się dowiedziałem że ustny mam zdany na B2 (jest możliwość zajrzenia co tam Panie zaznaczają przy ocenianiu). Zaznaczam, że niestety, ale testy tego typu nie należą do najprostszych. W związku, że uczestniczyłem w kursie intensywnym przez krótki czas, nie ma możliwości, żeby poznać całe słownictwo z tego poziomu. Dlatego jestem przekonany, że ogólny test (a nie specjalistyczny) poszedłby mi dużo gorzej. Przykładowy test (dla pielęgniarek) podany jest na stronie  Telc . Warto też zajrzeć na ogólną stronę ze wszystkimi materiałami, słown...

Pierwsze zderzenie z rzeczywistością

Tak jak obiecałem o wszelkich nieprawidłowościach informować, chcę Wam przekazać, że facet z którymi współpracujemy i pod którym będziemy pracować w szpitalu (na okresie próbnym) jest nie do końca uczciwy. Według niego klinika zrezygnowała z jego usług i nie potrzebuje już naszych usług. ,,Biedak" załatwił nam nową pracę. Dwa dni temu, w dniu zakończenia kursu dostaliśmy umowy, które musimy podpisać, zanim pójdziemy na egzamin próbny (środa). Co się okazuje, zamiast małej mieściny, będziemy pracować w aglomeracji w dużej klinice na obrzeżach. Części osobom zaproponował domy spokojnej starości na wsi koło Frankfurtu a jednej prace dla niemieckiego czerwonego krzyża DRK (zgodnie z jego mniemaniem, że nie poradzą sobie w szpitalu, patrzył na wyniki). Teoretycznie stawki są podobne, po 6 msc-ach mamy być od niego uniezależnieni, więc się zastanawiamy czy przeboleć tą umowę z nim czy szukać innego pośrednika, albo polepszyć język i samemu załatwić (co niestety wiąże sie z czasem, a nam...

Formalności

Dzisiaj poruszę temat, za którym nie przepadam. Wszystkie dokumenty, jakie należy zebrać, żeby móc pracować w naszym zawodzie. Nic odkrywczego nie napiszę, o wszystkim możemy dowiedzieć się w odpowiednich urzędach, na stronach internetowych. Mimo to podejmę się tego tematu, aby każdy mógł się dowiedzieć, czego się spodziewać. - Dyplom licencjacki (magisterski) ukończenia studiów pielęgniarstwa w języku niemieckim. Wiadomo, za sam dyplom dużo nie zapłacimy (60 zł?) natomiast tłumaczenie może już troche nas kosztować. Jeśli jednak chcemy zaoszczędzić, poprośmy uczelnie by jedną kopię (odpis) wydali właśnie w języku niemieckim, dopłacamy ok 40 zł ale mamy co najmniej 80 złotych zaoszczędzone (zależy od biura tłumaczeń). - Prawo wykonywania zawodu najlepiej jest wyrobić w Izbach zaraz przed wyjazdem, po procesie nostryfikacji wracamy do Polski i je zawieszamy (chodzi o to by nie opłacać bezsensownie składek skoro i tak nie zamierzamy tu pracować), jeśli w  przyszłości mamy zam...

In der Mitte

                                                                                    Witajcie! No i w końcu, jestem w połowie :) Czas leci bardzo szybko, kurs językowy na prawdę intensywny. Sporo nauki dzień po dniu a i tak uczymy się tylko najważniejszych słówek, konstrukcji zdań. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie wyobrazić sobie zdawania egzaminu, a co dopiero pracy na obczyźnie, ale się nie zniechęcam. Od początku kursu już 2 osoby zrezygnowały, gdzie dodatkowo trzecia się zastanawia.Szkoda tych osób, bo najgorszym jest rezygnacja, nie znając reali na miejscu. Jak to wygląda w praktyce. Nasza czwórka dojeżdża codziennie samochodem ok 1,5 h w jedną stronę (czasem trochę krócej), 3 godziny dziennie spędzone w trasie/korku, na miejscu nauka 4 godziny, przyjazd szybko jaki...

Agencje pośrednictwa

Witajcie :-) Kto z Was nie myślał kiedyś o pracy w jednym z najbardziej spokojnych miejsc na świecie, gdzie nikt nigdzie się nie śpieszy, każdy wykonuje spokojnie lecz sumiennie obowiązki? W kraju, gdzie np nikt nie pogania Cię przy kasie, bankomacie itd? Oczywiście mówię o Szwajcarii, jednym z najbardziej urokliwych, ciekawych miejsc w Europie. Kraju który jako jeden z nielicznych zachował neutralność podczas 2 wojny światowej, nie należy do Unii Europejskiej a mimo to jest jedną z bogatszych gospodarek świata. W kraju, gdzie ilość referendów przekracza 4 w roku (demokracja bezpośrednia), oficjalnych języków jest aż 4. Dobrą wiadomością dla pielęgniarek jest to, że od 2014 roku można ubiegać się tam o pracę, tak samo jak w innych krajach europy zachodniej. Wystarczy tylko znajomość jednego z języków oraz mieć dyplom z zawodu. Co mają zrobić osoby, bez znajomości języka? Otóż, od dłuższego czasu na wielu stronach widziałem reklamę pośrednika pracy ,,CuraSwiss". Swego czasu c...